Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
33 posty 4169 komentarzy

tadman

tadman - Piszę tylko wtedy, kiedy mnie coś ruszy.

Moje komentarze

  • @bez kropki 21:50:26
    Głowa do góry, bo będzie lepiej. U nas prezydent ten sam od 1993, a u Was od 2002, co zapewnia ciągłość władzy. To byłem ja, znaczy Tadzinek, panie Prezydencie.
    Jaja bzdyklaczy optymistyczne nr XX czyli gorzej już było.
  • Szkoda,
    że Autor wyjawił imię, bo same harrypoterowe okularki by wystarczyły, a jaka przyjemność dla czytającego, ze "rozszyfrował" zamysł. :)
    Kolejka na Kasprowy Wierch... historia prawdziwa...
  • @Marylka Sztajer 21:46:32
    Tadzinek ma za krótkie łapki więc nic nie wyszukał, jedynie zastanawia się, że jak w mięsnym pani Honoratka bezczelnie oszukuje to się tam nie chodzi kupować, choć to najbliższy mięsny, a co tu mówić o pozostawianiu czegokolwiek u niej w tzw depozyt.
    Tadzinek też pamięta, że w szkołach mówili, że gospodarka to nie na głowę nie tylko smarkacza, ale też tzw zwykłego zjadacza chleba, jeno dla wysokiej klasy specjalistów. Jak ci specjaliści specjalnie tym kręcą to efekty widać tu i tam, a szczególnie w skarpecie lub bieliźniarce.
    Jaja bzdyklaczy optymistyczne nr XX czyli gorzej już było.
  • @sigma 09:41:44
    Tadzinek ma audyt w "stolycy" metropolii i żadne G5, a nawet Gn mu nie stanowią, no chyba tylko na wypadek "W" ów audyt może być odwołany. Przed nieuchronnym człowiek się nie wybroni, ot co.
    Jaja bzdyklaczy optymistyczne nr XX czyli gorzej już było.
  • Uzupełnienie
    Do tych chłopek, palaczy i maszynistów należy dołączyć Delfinę, bo ona po łokcie urobiona pracą od podstaw. Teraz przed nią chyba czytanie.
    „Pamiętnik z przeżyć wielkiej wojny” Wincenty Daniec
  • @sigma 13:51:19
    Miałem wymrażane włókniaki pod pachą i pielęgniarka to robiła psykając azotem z czegoś co było skrzyżowaniem termosu z kawiarką i robiła to z małej odległości ale strzelała krótkimi małymi seriami.

    Skarż bydlaków, bo sepsa to nie przelewki, a nie wiem jaki efekt końcowy będzie dla stopy, bo słyszałem, że zwykłe odmrożenia dokuczają i są wrażliwe na zmiany temperatury, a co dopiero próba zamrożenia stopy azotem.
    Jaja bzdyklaczy optymistyczne nr XX czyli gorzej już było.
  • @sigma 11:56:26
    Wyższym prawem naturalnym jest prawo do przebywania w konopiach, lecz uprawnienia daje niedzisiejsze imię, na ten przykład Gerwazy, ale prawo to zostało unieważnione prawem stanowionym, czyli zakazem uprawy rzeczonych, bo to można z nich trwałą tkaninę wyprodukować, takiż sznur lub worek, że o linach nie wspomnę. Urzędas pomylił one z konopiami indyjskimi i oskarżył nasze poczciwe słowiańskie konopie o utajnioną produkcję marihuany. Dobrze, że o fuzji, choćby i zimnej, zapomniał, którą w niektórych okolicach giwerą zwą.
    A różowe odmrożone króliczki poszły gremialnie na grób Hju Hefnera wypłakać zamróz w glebę.
    Jaja bzdyklaczy optymistyczne nr XX czyli gorzej już było.
  • @Marylka Sztajer 14:54:32
    Nowe osiedla to jest często sen śniony na jawie. Moja ulica ma jezdnię ułożoną w nieforemną podkowę. Środek zajmuje spory skwer i boisko do piłki nożnej, a jeden kawałek podkowy to numery nieparzyste zaczynające się z jakiś tajemniczych powodów od numeru 7 a kończą się coś koło 61, kiedy strona parzysta zaczyna się budynkami odwróconymi plecami do placu, a te zwrócone wejściami do placu zaczynają się od numeru 2 i kończą się numerem 12. Jeśli ktos pyta mnie o adres to jestem w stanie wskazać rejon i proponuje zapytać ludzi tam mieszkających.
    Na zupełnie nowym osiedlu, zabudowanym trzypiętrowymi domkami i połączonymi podcieniami to uskuteczniono istne wariacje na temat numeru 10. Jest ich kilka, a więc a, b, c i d. Przy d pofolgował sobie urzędnik i jest kilka klatek 10d, a różnią się te klatki podanymi obok numerami mieszkań.
    Jaja bzdyklaczy optymistyczne nr XX czyli gorzej już było.
  • @sigma 11:12:38
    Skurczybyk Dixi pewnie w swoim łebku to zakonotuje i uzupełni bazę danych.

    Nie wiedziałem, że NFZ refinansuje leczenie z Kołakowskiego. Ciekawe jaki to numer statystyczny?

    Ogólnie to miło, że pamiętają o tych co nie spali na styropianie, ale myślę, że skoro wykręcają się medalami/orderami/odznakami to sami biorą kasę lub stanowiska, co na jedno wychodzi.

    Udanej rehabilitacji, to względem stopy, i pamiętaj o jej nieforsowaniu.

    Gloria chyba zapadła już w sen zimowy, bo zniknęła totalnie. Musi zima będzie wcześniej w tym roku, długa, mroźna i śnieżna.

    Ciekawe czy Maryla zajechała tu już saniami, czy też jakąś dwukółką, a może uberem.
    Jaja bzdyklaczy optymistyczne nr XX czyli gorzej już było.
  • @sigma 11:31:18
    Oczywiście możesz wystąpić boso, ale wtedy w ostrogach. Szyku trzeba przecież zadawać. Niech wiedzą, że to KTOŚ podstawia klapę, tudzież pierś.
    Jaja bzdyklaczy optymistyczne nr XX czyli gorzej już było.
  • @sigma 11:45:19
    To nic innego jak Apfelmobbing(US).
    Jaja bzdyklaczy optymistyczne nr XX czyli gorzej już było.
  • @sigma 09:10:15
    W moim przypadku były jeszcze śruby, które obecnie noszę. Jest ich chyba z pięć o dumnej nazwie Osteo.
    Jaja bzdyklaczy optymistyczne nr XX czyli gorzej już było.
  • @sigma 11:59:33
    Tadzinek siedział na rancie piaskownicy i z rozdziawioną buzią gapił się na wir czasoprzestrzenny, który zawisł nad domem Ewci i wyrzucał z siebie to kule, to kontener, to wózek spacerowy, to sfifczony laptop, a na końcu dorzucił mile widzianych gości, a jako bonus fruwającą Gacię, miał jeszcze poczęstować miejscowych Gryzią, ale się rozmyślił i pognał do Pchlewa, gdzie delikatnie posadził ją na rozetce tylnej i na odchodne zwichrzył jej rozetke przednią, tudzież przeczesał Sarnie sierść, czy to co z niej faktycznie zostało i odleciał na Wschód, by dostarczyć tamtejszej prasie tematów tzw. ogórkowych.
    Zapomnieliśmy dodać, że w kącie piaskownicy z cicha popsykiwała w słoiku zimna fuzja i marzyła o jakimś reaktorze, nawet niewielkim, choćby nawet szpetnym na gębie.
    Jaja bzdyklaczy optymistyczne nr XX czyli gorzej już było.
  • Klimat klimatem,
    ale Wielka Sztuczna Rzeka miała dać wodę nie tylko Libii, ale również Egiptowi i Sudanowi. Biedna Ochojska straciłaby pracę.
    Takie naiwne pytanie: czy wielcy tego świata znali numery, które w tym rejonie wyczyniał będzie klimat, czy też temu klimatowi pomogli i żeby wszystko grało zbombardowali fabrykę produkującą rurociągi dla WSR.
    Uciekną przed klimatem
  • @bez kropki 19:45:05
    Miała Tomasza, a Ludwik chyba nie był wtedy jeszcze dostępny na rynku.
    Jaja bzdyklaczy optymistyczne nr XX czyli gorzej już było.
  • @bez kropki 15:01:17
    Z ciemnej blondynki przedzierżgnęła się w rudą blondynkę. Babcia nie beła nastawiona tak hardkorowo i kąpiel brała w towarzystwie mydła "for you", a tylko włosy wykąpała w proszku. Babcia to nasz taki rodzinny Dobromir.
    Jaja bzdyklaczy optymistyczne nr XX czyli gorzej już było.
  • @bez kropki 12:27:26
    Moja druga Babcia, nie ta co bryluje na jajach, ale ta od narowistej Baśki, bez uprzedzenia zmieniła kolor na który farbowała włosy. Babcia zrobiła wszystkim siurpryzę i powiedziała, że to nie farba, ale zabrakło jej szamponu "niebieski" (było takie coś co żarło skórę na głowie i gryzło w oczy, ale o dziwo nie zmieniało koloru włosów, zapewne z braku w recepturze zajzajeru) i umyła włosy w proszku "ixi 65".
    Jaja bzdyklaczy optymistyczne nr XX czyli gorzej już było.
  • @sigma 11:23:50
    Słoik vel gruby musi się z ukraińskiej ziemi wywodzić, a oni jak nas lubią to ogólnie wiadomo. Zaś wspomniana małżonka rodem z Anina i takież niezręczne nazwisko posiada. Ja sobie raz pozwoliłem w wyciętych krzakach zacytować znane z jaj zdanie "że w Polsce wszystkie portale prawicowe zakładane są przez służby" i mój komentarz został zauważony.

    Miłość Glorii do żywizny z gatunku pies jest nieograniczona, bo ja bym cholery pod prysznicem nie doprowadzał do ładu tylko bym kazał wylizać się do czysta i szlus.

    Zjechała do nas rodzina z córkami i w ramach ekscytujących doświadczeń zaproponowaliśmy im zwiedzanie kopalni węgla. Podobało im się tam, tym bardziej, że po 3 godzinach marszu pod ziemią zgłodniały a na końcu był bogato zaopatrzony bar tj w menu był bigos, zapiekanki i fasolka po bretońsku. Ozdobą grupy był najwyraźniej nudzący się sześciolatek, który zbierał w charakterze węgla czarne kamienie, brudząc się przy tym niemiłosiernie. W pewnym momencie przewodnik powiedział, że tylko w tym miejscu w kopalni można zobaczyc prawdziwy węgiel i malec wyrzucił wszystkie swoje trofea i począł się dodatkowo przybrudzać, kolekcjonując już prawdziwe czarne złoto.
    Jaja bzdyklaczy optymistyczne nr XX czyli gorzej już było.
  • @sigma 11:16:14
    Znienacek pod rękę z er!? Panie, ale powyrabiało się na tym świecie!

    Sagan na upał jest dobry, a lepsze dwa. U nas w domu Kinga była w cenie, ale ostatnio panoszy się na niej żona kapitana kopanej, więc otwierasz lodówkę, a tam Lewandowska.

    Droga Sigmo, szermeza też świetna na upały, ale zniknęła wraz z naszym wstąpieniem do UE.
    Jaja bzdyklaczy optymistyczne nr XX czyli gorzej już było.
  • @bez kropki 19:08:26
    Delfina się nauczy, albo nie. Rh, szczególnie dodatnie nie jest złe. Gorzej było z koleżanką z podwórka, która zamiast k mówiła t. Naszą ulubioną zabawą było namawianie jej do powiedzenia krokodyl.

    Nad nią parasol, a do cholery gdzie się podział motylek.

    Tadzinkowi dzisiejsza hica dała do wiwatu i przywracaniu do stanu używalności zwojów towarzyszyło pochłanianie sporej ilości schłodzonej z lekka Nałęczowianki delikatnie gazowanej.
    Jaja bzdyklaczy optymistyczne nr XX czyli gorzej już było.

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930  

ULUBIENI AUTORZY